„Arystotelesowska filozofia ułatwia życie projektantom”

Najbardziej spośród wszystkich filozofów, cenię właśnie Arystotelesa. To on ujął moje serce, swoją precyzyjną definicją, czym jest estetyka   oraz jak potężną siłą oddziałuje na nasze życie.

Estetyka (np. sztuki)  wg Arystotelesa, przyczynia się do zaspokojenia najwyższego celu życia, czyli do osiągnięcia szczęścia.

Każdemu, i małemu dziecku, jak i dojrzałemu człowiekowi, przypisane jest wyczucie harmonii, proporcji i rytmu. Co w skrócie można przetłumaczyć, jako wyczucie piękna. Wszyscy wiemy, że o gustach się nie dyskutuje. Jednak nie można zaprzeczyć faktowi, że piękno wywołuje w nas uczucie przyjemności i radości.

Arystoteles swoją definicję piękna, stawiał na dwóch filarach pojęciowych.

Jednym z nich był ŁAD, a drugim PROPORCJA.

To właśnie proporcja czyni rzeczy pięknymi. W każdym aspekcie życia, należy zachować umiar, proporcję. Nawet do mowy potocznej weszło powiedzenie „ złoty środek”, które pochodzi z filozofii Arystotelesa.

Zachowanie umiaru jest wielką cnotą.

Arystotelesowska doktryna „środka” unika skrajnych rozwiązań.

W określeniu estetyki arystotelesowskiej, istotnym jest słowo : uchwytność.  Dla ludzi piękne są rzeczy, które w swej istocie są przejrzyste i można je w całości ogarnąć wzrokiem, są łatwe do zrozumienia.

Dotyczy to nie tylko piękna przedmiotów, ale też piękna w sztuce, czyli poezji, muzyce, malarstwie, rzeźbie, etc. Dzieło nie powinno być zbyt  przesadzone w swej abstrakcyjności. Raczej niech opiera się na naśladowaniu piękna natury, zdarzeń rzeczywistych i tego co jest dla przeciętnego człowieka zrozumiałe, czyli uchwytne.

 

Jeżeli przełożymy teorię estetyki Arystotelesa na podłoże piękna we wnętrzach, to możemy uznać, że w pięknej przestrzeni powinny być zachowane: ład, idealna proporcja, harmonia i złoty środek.

Powinniśmy tą przestrzeń móc objąć spojrzeniem i nie musieć doszukiwać się abstrakcyjnej idei projektanta. Forma przesadzona i przegadana, powoduje uczucie przesytu i przytłoczenia nadmiarem.

To samo tyczy się skrajnego minimalizmu czy ascetyzmu we wnętrzu, który daje poczucie niedosytu.

Przestrzeń powinna być dla nas łatwa w odbiorze oraz funkcjonalna.

To, co nas otacza wpływa bezpośrednio na nasze emocje. Dbajmy o złoty środek we wszystkim, co robimy. My projektanci również.

 

Zdjęcie pochodzi z flexform.it